Twoja przeglądarka Internet Explorer 6 nie obsługuje niektórych elementów serwisu. Wskazana jest aktualizacja.
 
 

   baner2

Twoje dane nie będą nikomu udostępniane! Zapisując się zgadzasz się z warunkami polityki prywatności.

W prezencie otrzymujesz raport pdf SKUTECZNE CV !

 
 

jcc logo kolumna

Biuletyn Zmiana Zawodowa




 

Twoje dane nie będą nikomu udostępniane! Zapisując się zgadzasz się z warunkami polityki prywatności.

Znajdziesz nas na

ico facebook ico tweeter ico in

Rozmowa kwalifikacyjna = rekrutacja pracodawcy

"[Na rozmowę kwalifikacyjną] nie przychodzisz jako petent żebrzący o pracę, ale jako darczyńca dysponujący kapitałem, którym jesteś ty sam. Uwierz mi, możesz okazać się dla pracodawcy prawdziwym skarbem." Richard Bolles (z książki "Jakiego koloru jest twój spadochron" wyd. Studio EMKA, Warszawa, 2011)

 droga zmianazawodowa

 

Te słowa niedawno zmarłego Dick Bollesa, guru doradztwa zawodowego, towarzyszą mi za każdym razem, gdy jako kandydatka stawiam się na rozmowie kwalifikacyjnej. W ostatnim czasie brałam udział w ciekawym procesie rekrutacyjnym i na ten temat kilka refleksji.

 

Poleciła mi ten proces koleżanka, która wie o tym, że szukam pracy. Chciałabym współpracować z ciekawą organizacją i stać się częścią jej zespołu. Najbardziej jednak zależy mi na znalezieniu pracodawcy-szefa, który podzielałby moje wartości, idealnie takiego, którego mogłabym podziwiać jako menedżera:) Tak się szczęśliwie ułożyło, że koleżanka znała tego pracodawcę, który rekrutował i mogła mi go polecić. Gdyby nie telefon od niej, raczej bym nie zauważyła tej rekrutacji. [Twoi znajomi są Twoimi oczami i uszami na rynku pracy]

 

Pierwszy krok to przygotowanie i wysłanie aplikacji. I tu schody, bo wcale nie miałam przekonania, że spełniam wszystkie wymagania podane w ofercie pracy. Podeszłam do tego zadaniowo. Mimo, że były wątpliwości, popatrzyłam, czy spełniam przynajmniej 70% kryteriów. Uznałam, że tak i przygotowałam aplikację. Potem, w trakcie rozmowy, otrzymałam pochwałę za dobrze przygotowane materiały. Szczególnie wyróżniał się mój list motywacyjny, który jasno pokazywał dopasowanie do stanowiska, na które aplikowałam. [CV i LM dopasowane do stanowiska i pracodawcy, przyciągają uwagę i pomagają w zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną]

 

Niedługo po wysłaniu aplikacji otrzymałam telefon z zaproszeniem na rozmowę poprzez Skype. Okazało się, że osoby rekrutujące rozmawiały ze mną z jednego z miast europejskich, siedziby firmy, do której aplikowałam. Rozmowa przebiegła w miłej atmosferze. Ciekawe, że zadano mi kilka pytań, na które nie miałam przygotowanych wcześniej odpowiedzi. Wiadomo, że lepiej wcześniej przemyśleć potencjalne trudne obszary, na które mogę się natknąć podczas interview. A tu usłyszałam pytania o bardziej coachingowym charakterze, takie, które sama zadaję moim Klientom. Cenne, bo pytania zmusiły mnie do zastanowienia, wyjścia poza strefę komfortu. Miałam też możliwość zadania moich własnych pytań dotyczących firmy i stanowiska, o które się ubiegałam. [Podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie tylko prezentujesz swoją osobę, ale zbierasz informacje o stanowisku i firmie, gdzie aplikujesz]

 

Już ta pierwsza rozmowa była cennym doświadczeniem dla mnie. Spotkałam dwie ciekawe osoby, które pokazały swoją firmę w bardzo korzystnym świetle. Odniosłam bardzo pozytywne wrażenie. Rozmowa zakończyła się obietnicą, że być może będzie ciąg dalszy, już w Warszawie. [Pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej zapytaj się o dalszy przebieg procesu selekcji]

 

I tak było faktycznie. W kolejnym tygodniu przyszło zaproszenie na spotkanie z szefową firmy. Rozmowa kwalifikacyjna, która może człowieka uskrzydlić? Tak, to możliwe. Tego właśnie doświadczyłam. I wcale nie dlatego, że otrzymałam ofertę pracy. Co ciekawe, to podczas rozmowy z tą manager, uświadomiłam sobie w pewnym momencie, że nie przejdę jednak do dalszego etapu. Zauważyłam lukę w moim dopasowaniu, którą wychwyciła moja rozmówczyni. Doświadczyłam rozmowy z osobą autentyczną i otwartą, jasno komunikującą swoje oczekiwania, lubiącą ludzi, pasjonatkę swojej pracy i nastawioną na rozwój. Takie spotkanie to czysta przyjemność! [każda rozmowa kwalifikacyjna to okazja do poznania człowieka po drugiej stronie i nawiązania nowego kontaktu]

 

Po tygodniu szefowa firmy zadzwoniła z informacją zwrotną. Powiedziała mi jak mnie odebrała podczas naszej rozmowy i dlaczego, to nie mnie wybrano do dalszego etapu. I co? Niby mnie właśnie odrzucono, ale dlaczego czułam u ramion skrzydła?...;) [każdy proces rekrutacyjny i rozmowa kwalifikacyjna to okazja do uczenia się, także siebie...]

 

Wczoraj jeden z moich Klientów przypomniał mi słowa Marka Kamińskiego, "liczy się droga, a nie cel." Pracy póki co nie otrzymałam w tej firmie, ale zyskałam nowe doświadczenia po drodze. [poszukiwanie pracy może być fascynującym zajęciem, jeśli tylko właściwie do tego podejdziesz]

 

I do takiego podejścia zachęcam:)

Jeśli potrzebujesz wsparcia podczas poszukiwania nowej pracy, to oferuję swoje towarzystwo! Skontaktuj się ze mną poprzez formularz kontaktowy w zakładce KONTAKT.


 

banner gotowy na coaching

© Copyright 2011-2017 - JC Coaching Justyna Ciećwierz