Kiedyś usłyszałam, że moim posłannictwem jest bycie listonoszem...
Coś w tym jest, bo już 15 lat wysyłam niezwykle cenny dla mnie list - biuletyn Zmiana Zawodowa. W sierpniu 2010 roku napisałam w formie e-maila mój pierwszy biuletyn. Dziś znów wracam do tamtego pierwszego tekstu. Zawarłam w nim kilka refleksji z prelekcji jaką tego dnia wygłosiłam na konferencji dla kobiet "Kariera - Harmonia - Wizerunek". Pisałam o tym, co może oznaczać słowo "kariera", o ścieżkach karier w nowoczesnym ujęciu i o podejmowaniu odpowiedzialności za swoje życie i drogę zawodowwą. Cały czas te tematy uważam za bardzo aktualne. Niezwykle mnie to zadziwia.
Biuletyn przez dłuuuugi czas czekał na swój debiut. Do pokonania oporów i podjęcia działania zmobilizowała mnie wtedy jedna z moich Klientek... Pierwszy numer Zmiany Zawodowej wysłałam do moich byłych i aktualnych Klientów oraz znajomych, o których wiedziałam, że mogą być zainteresowani tematyką zmiany zawodowej. Wraz z pierwszą wysyłką uruchomiłam też mechanizm subskrypcyjny do zapisów.
Staram się przez te wszystkie lata w swoich listach zachować autentyczność, dzielić się wiedzą, ale też zwyczajnie sobą i tym, co dla mnie ważne. I ogromnie lubię, gdy ktoś z moich odbiorców spontanicznie mi odpowie, podzieli się swoją perspektywą. W ostatnim czasie dzieje się to rzadziej, bo newsletterów zrobiło się sporo na rynku i czasem wręcz zapychają nam skrzynki. Zdarza mi się także, że spotykam się z kimś po długiej przerwie, a tu okazuje się, że ten ktoś jest dobrze zorientowany w moich sprawach… bo czyta mój biuletyn 😊
Oto jedna z takich miłych wiadomości: „Hej 🌞 miło się czyta jak zawsze, bije z Twojego listu ciepło i autentyczność (…)”. Kiedyś w ankiecie zapytałam o feedback - na stronie zapisu znajdziesz więcej na ten temat: https://zmianazawodowa.pl/biuletyn-zmiana-zawodowa
Jeśli jesteś ciekaw_ mojego biuletynu i jeszcze go nie znasz - zapraszam do dołączenia do grona odbiorców. W każdej chwili można się wypisać. Następną edycję planuję w pierwszym tygodniu września. Zapraszam!