"Docierać do decydentów bezpośrednio? O, nie…" Takie słowa usłyszałam ostatnio na sesji z Klientem…Takie słowa słyszę bardzo często.
Jesteśmy przywiązani do standardowych metod dochodzenia do pracy, szczególnie wtedy, gdy bardzo długo nie szukaliśmy nowego zatrudnienia. Wydaje się nam, że masowe rozsyłanie CV na ogłoszenia to jedyny sposób na szybkie zakończenie procesu poszukiwania pracy. Czy tak jest w istocie? Oczywiście pracodawcy znajdują pracowników poprzez ogłoszenia i/lub rekruterów. Jakoś ten kanał działa, ale czy dla wszystkich, którzy są w potrzebie?
Kiedy w latach 90-tych stawiałam pierwsze kroki w konsultingu HR, dowiedziałam się po raz pierwszy o ukrytym rynku pracy. Być może to było jeszcze wcześniej, na jednym z kursów w ramach studiów z psychologii organizacji i pracy. Fakt faktem, bardzo dawno. Od tego czasu pomagam ludziom na różne sposoby w dochodzeniu do szczęścia w pracy i widzę, jak ciągle kuleje wiedza o kanałach docierania do pracodawców. Biję się w piersi, bo sama jestem częścią tego układu. Zastanawiam się, co mogłabym zrobić, aby pomagać skuteczniej?
Niestandardowe sposoby poszukiwania pracy - dotarcie bezpośrednie
Docieranie do pracy na ukrytym rynku wymaga z pewnością więcej sprytu, więcej trudu i więcej samoświadomości. W końcu łatwiej jest otwierać się na rynek ogólnie niż bardzo precyzyjnie określać firmy oraz stanowiska, gdzie znajdziemy najlepsze dopasowanie i tam docierać, samodzielnie lub z pomocą znajomych. W poszukiwaniu pracy wszyscy jesteśmy jednocześnie marketerami i sprzedawcami. Potrzebujemy wprowadzać na rynek pracy samych siebie, aby osiągnąć swoje cele i jednocześnie zadbać o zaspokojenie potrzeb firm, które nas zatrudniają. W dobie LinkedIn to staje się dużo łatwiejsze…
Co potrzebujesz wiedzieć o bezpośrednim dotarciu do pracodawców?
1. Networking i budowanie relacji bardzo się przydaje
1. Powinno być połączone z networkingiem (Networking w poszukiwaniu pracy) i być stosowane w sytuacjach, gdy wyczerpaliśmy możliwości dotarcia do interesujących nas osób poprzez znajomych.
2. Kluczem jest dobre poznanie samego siebie, co mogę zaproponować pracodawcy
Potrzebujemy bardzo dobrze rozpoznać siebie, jakie jest nasze największe doświadczenie i jakiemu pracodawcy jest ono potrzebne. W e-booku "Pracuj w zgodzie ze sobą. Zmiana zawodowa krok po kroku" znajdziesz wiele przydatnych ćwiczeń.
3. Research - badanie potrzeb pracodawcy
Potrzebujemy dobrze rozpoznać potrzeby pracodawcy (źródła: publikacje, internet, byli pracownicy, współpracownicy, klienci, itp.). Jeśli stoisz przed problemem, jak wyszukiwać interesujących pracodawców, zajrzyj do artykułu "Aktywne szukanie pracy - 10 sposobów, jak wyszukiwać potencjalnych pracodawców".
4. Odważyć się być tym, który puka - proaktywność rządzi
Komunikacja z pracodawcą skoncentrowana ma być na nim, czyli na pracodawcy, a nie na nas!
Do bycia proaktywnym i pukania do drzwi pracodawców pięknie namawia w swojej książce Dariusz Użycki ("Czy jesteś tym, który puka?" - jedna z ośmiu książek, które polecam tutaj na blogu) i chwała mu za to!
A jakie jest Twoje zdanie na temat bezpośredniego docierania do pracodawców?
Jeśli zainteresował Cię ten temat, zapoznaj się z webinarem, w którym omawiam szeroko różne niestandardowe działania związane z dotarciem do nowej pracy Jak szukać pracy, aby znaleźć radość - zajrzyj do sklepu!